Imprezowanie po węgiersku

Budapeszt ma mnóstwo do zaoferowania tym, którzy uważają, że noc jest nie po to, żeby spać. Możesz się wtopić w tłum miejscowych w jednym ze zrujnowanych pubów śródmieścia, zaszaleć w nocnych klubach lub też wychylić kieliszeczek podczas jednej z licznych imprez alkoholowych – to, jak spędzisz noc zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.

Piątkowa noc w budapesztańskiej siódmej dzielnicy: na chodnikach aż roi się od młodych mieszkańców miasta wyruszających na imprezy. Przez kilka ostatnich lat, zniszczone obszary leżące w środku miasta stały się najmodniejszą częścią Budapesztu, a zlokalizowane w tamtejszych ruinach puby są dziś jednym ze znaków rozpoznawczych miasta. Każdy pub jest wyjątkowy, lecz wszystkie one łączy jedno: głównym składnikiem jest opuszczony budynek czy pusty kawałek ziemi, doprawiony odrobiną taniego wystroju i  dawką klimatu hipsterskiego.  Szimpla kert, największy i prawdopodobnie najbardziej znany pub w ruinach był pionierem. Kiedy tam wejdziesz, będziesz miał wrażenie, że otwiera się przed Tobą tajemny świat: jedna sala z gołymi cegłami na ścianach prowadzi do następnej, zagracona niepasującymi do siebie meblami i zwariowanymi elementami dekoracyjnymi, takimi jak Trabant zamieniony w stolik, przy którym można się napić. Mieszkańcy Budapesztu zgadzają się jednak co do tego, że Szimpla powoli staje się atrakcją turystyczną, więc jeśli naprawdę chcesz się wtopić w tłum miejscowych, wybierz jakieś inne miejsce, np. Fogasház,  będący jednocześnie przestrzenią kulturalną, pubem i doskoteką. Kőleves Kert mieści się obok pustej działki nieopodal uroczej Kőleves Restaurant wypełnionej mnóstwem kolorowych stolików i z huśtawkami przy barze. Holdudvar, otwarta jedynie w czasie wakacje restauracja i bar to miejsce na Wyspie Małgorzaty, do którego trzeba się koniecznie wybrać – świetne przekąski, wieczorki taneczne, pokazy filmowe… Wszystko to sprawia, że jest ulubionym miejscem mieszkańców Budapesztu.  

Jest po północy, a Ty masz ochotę pójść do klubu? Masz z czego wybierać. Jeśli lubisz koncerty na żywo, A38 może być dobrym miejscem dla Ciebie: mieszczący się na starym holowniku, jest lokalem, w którym można usłyszeć wszystko: od najnowszej muzyki elektronicznej po koncerty muzyki światowej. Bar, znajdujący się na pokładzie, to idealne miejsce, żeby poczuć we włosach naddunajską bryzę. Ponadto, został wybrany najlepszym barem 2012 r. przez czytelników Lonely Planet. Najdłuższy festiwal letni odbywa się w Zöld Pardon,  po budzińskiej stronie mostu Rakoczego. Od kwietnia do września, od poniedziałku do soboty odbywają się tu koncerty popularnych wykonawców z kraju i zagranicy. Wystarczy przejść przez most, a zobaczysz kolejne miejsce na otwartym powietrzu, w którym organizowane są koncerty: Park, gdzie możesz wybierać pomiędzy elektro, retro i muzyką alternatywną – wystarczy chodzić od sceny do sceny! Klimat festiwalowy czuć też w Klubie Akvárium – przyjdź i posłuchaj koncertów wszystkich gatunków muzyki lub też po prostu się zrelaksuj na trawie z piwem w ręku!

Jeśli interesuje Cię tradycyjny clubbing, załóż buty do tańca i wybierz się do jednego z wielu klubów muzycznych i dyskotek! Ötkert to klub taneczny, bar i przestrzeń wystawowa w jednym. Posłuchaj didżejskich setów i napij się piwa na dziedzińcu. Minyon Bar to dobry wybór dla stylowych klubowiczów – muzyka, świetne drinki oraz wyrafinowana kuchnia czekają tam na Ciebie do późnych godzin nocnych. Chcesz poimprezować tak, jak się to robi na Ibizie? Mix Club oferuje Ci coś w tym właśnie stylu. Czołowi węgierscy didżeje z ciekawymi wizualizacjami w tle  zabiorą Cię w podróż daleko stąd… Ekskluzywna atmosfera czeka też na Ciebie w Creol Bar – poruszaj bioderkami w rytm funky albo też racz się koktajlem siedząc wygodnie na jednej z miękkich kanap. Symbol Live Music pub to kolejne miejsce wybierane chętnie przez mieszkańców Budapesztu – sety didżejskie i koncerty na żywo gwarantują szaloną imprezową atmosferę.

Jeśli spędzasz u nas swój weekend panieński lub kawalerski i chcesz zamienić towarzystwo hipsterów na gołe cycki i mięśniaków, Hajógyári Island to miejsce, w które powinieneś się wybrać. Znajdujący się w byłej stoczni kompleks dyskotek oferuje imprezowanie w stylu Jersey Shore. Dokk Beach pretenduje do tytułu letniej stolicy R'n B. Zanurz się w  jacuzzi popijając drinka z seksownymi blondynkami, jeśli to jest właśnie to, co lubisz najbardziej. A jeśli wszystko inne będzie już zamknięte w centrum miasta, a Ty wciąż nie będziesz miał dosyć, wybierz się do Piaf, przytulnego klubu z czerwonymi światłami i tajemniczą atmosferą, albo też udaj się do klubu Coronita na afterparty – didżeje grają tu cały dzień. Jeśli jednak szukasz czegoś zgoła innego i wyjątkowego, nie może Cię zabraknąć na Cinetrip. Imprezy odbywają się raz w miesiącu, więc możemy mieć jedynie nadzieję, że wybrałeś się do Budapesztu w odpowiednim czasie… W uszach głośne techno, wokół światła laserów, z sufitu zwisają akrobaci, a tancerki brzucha wirują w widowiskowej kąpieli. Brzmi jak niezła zabawa?